Kilka słów komentarza do wyroku w sprawie Farmusa

Romuald Szeremietiew

Wyrok w sprawie Zbigniewa Farmusa jest niczym przysłowiowe częściowo nieświeże jajeczko. Sąd rejonowy uniewinnił Z.F. od zarzutów korupcyjnych. To był przecież zasadniczy/główny powód zatrzymania F. „kasjera z MON” – jak pisano w „Rzeczpospolitej” – na promie, nota bene statku pływającym pod banderą obcą?! Okazało się, że korupcji nie ma.

Niestety nie znam uzasadnienia wyroku (TAJEMNICA) dot. skazania za „ujawnianie” tajemnic. Z tego co usłyszałem w mediach i przeczytałem zwłaszcza w Rz., to F. miał w biurku stojącym w jego pokoju w MON „ukrywać” „ofertę Fiata”. Wiem spoza postępowania, więc mogę o tym napisać, że w biurku F. było skierowane do mnie pismo Fiata zwracające uwagę na źle ustawione kryteria przetargu na samochody – miałem informacje, że odpowiedzialny za przetargi wojskowy ustawia je z sobie wiadomych powodów pod Daewoo. Poleciłem F. sprawdzenie tego zarzutu. „Ukrywanie” tego pisma skończyło się w dniu, gdy inspektor NIK badający przetarg zażądał wszystkich dokumentów i wówczas także pismo Fiata otrzymał.

Innym „ukrywanym” dokumentem, tym razem w służbowym sejfie F. w MON, była notatka poufna MSZ dot. zdaje się jakiejś konferencji rozbrojeniowej na Filipinach. O tym dokumencie przypomniano sobie i poddano zniszczeniu (procedura stosowana wobec pism o małej wartości informacyjnej).

Wreszcie usłyszałem, że F. ujawniał tajemnice z przetargu dot. armato-haubicy. Rzecz w tym, że był to przetarg nieograniczony w którym dokumentacja jest jawna! A do tego to „ujawnienie” dotyczyło firmy, która uczestniczyła w unieważnionym w końcu przetargu i miała prawo wiedzieć dlaczego tak się stało. Jeżeli więc niczego innego sąd nie znalazł, to w odwołaniu od wyroku powinni F. z tego uniewinnić.

Jak wiadomo po zatrzymaniu F. siedział 2,5 roku w areszcie. A teraz skazano go dokładnie na 2,5 roku. W efekcie czego wszyscy mają być szczęśliwi?

F., bo wcześniej sobie wyrok „odsiedział”, ja – bo korupcji nie ma, Skarb Państwa – nie trzeba płacić odszkodowania, media – coś jednak było skoro F. skazali (Kittel napisał w Rz. o F. per „zdrajcy tajemnic”).

Nie wiem tylko jak się ma mimo wszystko ten wyrok do tego, co wcześniej media podawały – jakoś nikt tego nie odwołuje. Mają nadzieję, że u mnie ta oczekiwana „korupcja” będzie? Szkoda, że muszę milczeć bowiem na moim procesie była już ogromna kompromitacja prokuratury, ale zwykle dobrze poinformowana Rzepka nie chce o tym pisać, a ja muszę milczeć, chociaż sprawa dotyczy tak wielkiej tajemnicy państwowej jak wartość mojego prywatnego samochodu. No tak, obce wywiady chciałyby zdobyć informacje, ile naprawdę kosztuje moja Lancia (wg red. Marszałek „tania”). Ale na szczęście państwo polskie i jego sądy potrafią strzec tajemnic, nie to co Farmus – wężykiem Jasiu, wężykiem!!!


Wszelkie prawa zastrzeżone © Romuald Szeremietiew.          Wojsko polskie, MON, Minister Obrony Narodowej