Fiskus zadowolony, prokurator zdziwiony

Anna Marszałek, Rzeczpospolita, dn. 2002.04.06

Majątek Romualda Szeremietiewa pochodził z legalnych źródeł – uznał Urząd Skarbowy w Piasecznie i umorzył postępowanie. Powiadomił o tym w piątek sam były wiceminister obrony. Zupełnie inne niż fiskus ustalenia na ten temat poczyniła prowadząca śledztwo prokuratura.

Z informacji „Rz” wynika, że prokuratura dysponuje ustaleniami pozwalającymi przedstawić Szeremietiewowi w najbliższym czasie zarzuty korupcji.

W publikacji z lipca 2001 r. „Kasjer z Ministerstwa Obrony” „Rzeczpospolita” poinformowała, że będąc posłem i wiceministrem, Szeremietiew wydał więcej, niż zarabiał, kupując w ciągu kilku lat luksusowy samochód, działkę i budując dom w willowej dzielnicy Piaseczna. Sprawą majątku Szeremietiewa zainteresował się też Urząd Skarbowy w Piasecznie.

W piątkowym oświadczeniu dla PAP Szeremietiew napisał, iż Urząd Skarbowy po dziewięciu miesiącach umorzył postępowanie, uzasadniając, że zarówno w 1999, jak i w 2000 r. „dochody przeważały nad wydatkami”. Szeremietiew twierdzi też, że urząd uznał, iż majątek byłego wiceministra pochodzi z legalnych źródeł. Jest to ustalenie o tyle zaskakujące, że sam Szeremietiew w rozmowie z dziennikarzami powiedział, iż część wydatków pokrył z prywatnej pożyczki 200 tys. zł, której udzielił mu jego doradca i asystent Zbigniew Farmus.

Z informacji „Rz” wynikało, że Farmus w imieniu wiceministra żąda łapówek od firm handlujących bronią i koncernów zbrojeniowych. Uciekającego promem do Szwecji asystenta w spektakularny sposób zatrzymał UOP. Farmus trafił do aresztu, gdzie przebywa do dziś. Ustalenia „Rz” potwierdziła wkrótce prokuratura, która postawiła Farmusowi podwójny zarzut zażądania łapówek. Ponadto, według samego Szeremietiewa, Farmus był człowiekiem niezbyt bogatym. Pożyczkę, o której Szeremietiew powiedział w wywiadzie dla „Rz”, wiceminister zarejestrował w Urzędzie Skarbowym już po publikacji tekstu.

Zbigniew Farmus nie jest w stanie udokumentować pochodzenia pieniędzy, które pożyczył Szeremietiewowi. Na jakiej podstawie piaseczyński Urząd Skarbowy uznał, że pieniądze pożyczone od osoby podejrzanej o łapówki nie są „majątkiem z nielegalnego lub nieznanego źródła”, nie wiadomo, ponieważ urząd zasłania się tajemnicą skarbową. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie zapowiada wystąpienie od US w Piasecznie o udostępnienie materiałów z tej kontroli.

Informacja o zakończeniu postępowania w Urzędzie Skarbowym

W dniu 7 lipcu 2001 r. w artykule zamieszczonym przez dziennik „Rzeczpospolita” postawiono zarzut, że wielkość naszego majątku (mojego i żony) znacznie przekracza nasze dochody. Sugerowano, że powstał on w wyniku przestępstwa.

Dla sprawdzenia wiarygodności tego zarzutu Urząd Skarbowy w Piasecznie dnia 11 lipca 2001 r. wszczął dwa postępowania:

  1. „w sprawie określenia zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za lata 1996-2000”;
  2. oraz „za lata 1999-2000, celem ustalenia wysokości przychodów nie znajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nie ujawnionych”.

W terminie nakazanym przez Urząd złożyliśmy wyjaśnienia i przedstawiliśmy wszystkie wymagane dokumenty, w tym także związane z budową domu, tj. umowę określającą warunki i terminy płatności, dziennik budowy oraz rachunki.. Urząd przez wiele miesięcy prowadził skrupulatne i szczegółowe czynności kontrolne. Sprawdzano stan naszych zasobów finansowych, wiarygodność przedłożonych dokumentów, terminy wykonania prac i płatności. Skontrolowano firmy dostarczające materiały i wykonujące prace budowlane, przesłuchano też wiele osób.

W następstwie przeprowadzonych czynności sprawdzających w zakresie zobowiązań podatkowych Urząd Skarbowy w dniu 4 grudnia 2001 r. wydał pięć jednobrzmiących decyzji – oddzielnie dla każdego roku podatkowego z lat 1996-2000. W decyzjach stwierdzono:” W wyniku przeprowadzonego postępowania ustalono, że wysokość wykazanego w zeznaniu rocznym należnego podatku od dochodów uzyskanych przez Państwo Szeremietiew w (tu rok kontrolowany) jest prawidłowa”. Na tej podstawie US w Piasecznie postanowił o umorzeniu postępowania „z uwagi na jego bezprzedmiotowość”.

Także w zakresie drugiego postępowania US w decyzji z dnia 26 marca 2002 r. postanowił, że „umarza postępowanie podatkowe w sprawie ustalenia wysokości przychodów nie znajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nie ujawnionych za lata 1999-2000”. W uzasadnieniu decyzji Urząd potwierdza, że zarówno w 1999 r., jak i w 2000 r. nasze dochody przeważały nad wydatkami. W tym stanie rzeczy stwierdzono: „Uwzględniając powyższe, wobec braku podstaw do wymiaru podatku dochodowego, dalsze postępowanie w sprawie stało się bezprzedmiotowe”.

Urząd Skarbowy potwierdził, że nasz majątek pochodzi ze źródeł ujawnionych organom skarbowym, legalnych i właściwie opodatkowanych. Biorąc pod uwagę zasięg i dokładność przeprowadzonej kontroli oraz czas jej trwania – ponad dziewięć miesięcy (lipiec 2001 r. – marzec 2002 r.) nie ulega wątpliwości, że oskarżenie sformułowane przez dziennikarzy gazety „Rzeczpospolita” okazało się kłamstwem.

Romuald Szeremietiew

Piaseczno, 2002-04-05

Red. Marszałek skomentowała decyzje złośliwym tekstem „Urząd Skarbowy zadowolony prokurator zdziwiony” podważając wiarygodność decyzji US. W następstwie także prokuratura apelacyjna badała ustalenia US i nie znalazła niczego podważającego ich wiarygodność.


Wszelkie prawa zastrzeżone © Romuald Szeremietiew.          Wojsko polskie, MON, Minister Obrony Narodowej